poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Z gorąca wyparował

O kremie Nocny Detoks z Baikal Herbals wspominałam między innymi tutaj. Jednak nie planuję pisać pełnej recenzji (niech to, że kupiłam go drugi raz będzie dla Was najlepszą recenzją. Działa cuda i tyle ;)). Chciałam tylko rozprawić się z opakowaniami próżniowymi. A właściwie jednym opakowaniem.

No i rozprawiłam się - nożyczkami do mięs i kombinerkami.

Efekt?

OMÓJBORZETUNICNIEMA!!! :D


Pompka ostatkiem sił coś tam wypluwała, więc zwątpiłam w szczere intencje producenta. Teraz zwracam honor, a po krem z pewnością sięgnę, jak już moja skóra o nim zapomni. ;)

Następcą zostało serum z witaminą C z Avy (15,90 zł w drogerii Wispol), które wygląda jakby luksusowo. :)

Ktoś używał któregoś maściciela? :)

PS Jeśli wciąż ktoś tu jest, to może zerknąć tutaj, gdzie będę wrzucać różne rzeczy z równie zmienną regularnością. :P

7 komentarzy:

  1. Dokładnie, nie ma lepszej rekomendacji niż ponowne kupienie produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz produkują już tak porządne te pompki, że wypompowują wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej się im chwali, że dorzucili taką do stosunkowo niedrogiego kremu! :)

      Usuń
    2. Kochana, gdzie Cię wcieło i gdzie są posty, co? ;d

      Usuń
    3. Ufff... Siedziałam we Francji i miałam odwyk od absolutnie wszystkiego! Post już się nawet napisał na ten temat, tylko nie mogę się zabrać za ogarnięcie chociaż kilku zdjęć. :D

      Usuń
  3. W sumie to byłoby mi trochę smutno, tyle męczenia, a tam nic :P Nie spotkałam się z nim nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w sumie też, bo oczywiście nie miałam zapasowego. ;P

      Usuń